poniedziałek, 15 maja 2017

„Frysztak i okolice. Podróż ze starą fotografią”

Bo tu wyrosła… i zaprasza nas w podróż do minionych lat. Agata Zahuta, autorka książki we wstępie pisze: „Album, który oddaję w Państwa ręce, prezentuje zdjęcia z dawnego Frysztaka i okolic. Poprzez starą fotografię przenosi nas do epoki, która odeszła bezpowrotnie i ludzi, których w większości już nie ma.”
„Oddaję Państwu coś bezcennego, czego nie można kupić, co jest ulotne i zagrożone utratą – przywróconą pamięć o ludziach, którzy mieszkali tutaj przed nami, i miejscach, w których przebywali”.
Książka składa się z sześciu rozdziałów : Dawny Frysztak, Okolice Frysztaka, Kamieniołomy, Mundurowe dzieci, Śladami kwatery Hitlera i Mycielscy w Wiśniowej.

Dziękujemy autorce za te okruchy historii, które z taką pasją i zaangażowaniem zebrała i nam je podaje.

Książkę można nabyć w Gminnej Bibliotece Publicznej we Frysztaku i Filiach: Cieszynie, Gogołowie, Lubli i Stępinie. Format 205×260 mm, oprawa twarda, szyta, druk jednobarwny, 288 stron, ok. 600 archiwalnych zdjęć.

piątek, 12 maja 2017

I NA CO DZIEŃ I W NIEDZIELĘ KSIĄŻKA NASZYM PRZYJACIELEM !


Jestem książka,
W bibliotece
Mam mieszkanie.
Bardzo lubię,
Gdy przychodzisz
na spotkanie. …
Książka – A. Nosalski. 
11 maja bibliotekę w Stępinie odwiedziły przedszkolaki z Zespołu Szkół w Stępinie, aby świętować TYDZIEŃ BIBLIOTEK. Dzieci z zaciekawieniem słuchały o pracy w bibliotece, o tym jak wypożycza się książki. Przedszkolanka wybrała książki i każde z dzieci mogło spróbować pracy bibliotekarza samodzielnie skanując kod kreskowy. Kiedy już książki do przedszkola zostały wypożyczone dzieci usiadły, aby wysłuchać historyjki o „Zbawcy książek”. Po burzliwych dyskusjach na temat przeczytanej książki przedszkolaki rysowały bohaterów swoich ulubionych książeczek. Starszaki zaprezentowały swoje umiejętności czytania i samodzielnie odczytywały mądre i wartościowe cytaty dotyczące książek i czytania ich. Dzieci przekonały się, że CZYTANIE TO NIE SZKODNIK i można je polubić !


 

Wielka zbiórka książek




















wtorek, 9 maja 2017

Klucz do poprawnej wymowy

Prawidłowa, zrozumiała mowa dziecka jest podstawą jego właściwych relacji z otoczeniem : w rodzinie, w przedszkolu, w szkole i na podwórku. Dlatego bardzo ważne jest, by w pierwszych latach nauki zwrócić uwagę na podnoszenie poziomu jego sprawności językowej. Oddział dla dzieci proponuje książki które pozwolą łączyć zabawę z doskonaleniem wymowy. Zapraszamy do lektury, zabawy i ćwiczeń!









Źródło okładek: lubimyczytać.pl

piątek, 5 maja 2017

Małgorzata Gutowska-Adamczyk – "Fortuna i namiętności. Klątwa”

Małgorzata Gutowska-Adamczyk – "Fortuna i namiętności. Klątwa”
Kwietniowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki poświęcone było książce Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk – "Fortuna i namiętności. Klątwa”


Po śmierci króla Augusta II Mocnego 1 lutego 1733 roku sytuacja Rzeczypospolitej Obojga Narodów nie była łatwa. U progu bezkrólewia wydawało się, że szlachta była świadoma powagi zaistniałej sytuacji. Aby uniezależnić się od wpływów Rosji i Austrii na sejmie konwokacyjnym w dniach od 27 kwietnia do 23 maja, uznano, iż władzę nad naszym krajem powinien sprawować Polak. W związku z powyższym, 13,5 tysiąca osób zdecydowało się zagłosować na Stanisława Leszczyńskiego, który 12 września 1733 roku został królem Polski. Jak nietrudno się domyślić, ten wybór nie spodobał się władcom krajów ościennych, które dotąd miały duży wpływ na politykę w naszym kraju, ze względu na słabość kolejnych monarchów, zasiadających na polskim tronie. Równocześnie zdawano sobie sprawę, że aktualnie Rzeczpospolita nie będzie w stanie obronić się w przypadku próby ingerencji z zewnątrz.
Austria i Rosja zdecydowały się na zawarcie sojuszu. Dzięki tym działaniom, stronnicy Wettinów pod wodzą Antoniego Ponińskiego przy udziale wojsk rosyjskich, dokonali kolejnej elekcji, powołując na tron Augusta III Sasa. Tym sposobem doszło do kuriozalnej sytuacji, która stała się zaczątkiem wojny o sukcesję polską. Stanisław Leszczyński wraz ze wspierającymi go magnatami, szlachtą i urzędnikami był zmuszony do opuszczenia Warszawy i podążenia w kierunku Gdańska, gdzie chciał odeprzeć atak wroga. Tak w ogromnym skrócie prezentują się realia historyczne, które posłużyły Małgorzacie Gutowskiej-Adamczyk za tło pierwszego tomu cyklu Fortuna i namiętności.
Na rynku w Winnicy ma spłonąć na stosie pewna czarownica. Co prawda kat nie ma wątpliwości, że dziewczyna nie powinna zginąć, a nawet jest skłonny ocalić jej życie, jednak dziewczę ponosi śmierć w płomieniach, złorzecząc wszystkim tym, którzy skazali ją na taki koniec ziemskiego żywota. Mniej więcej w tym samym czasie na dworze kasztelana Tadeusza Jandźwiła trwają ostatnie przygotowania do ślubu kasztelanki Cecylii. Na tej uroczystości zbiera się miejscowa szlachta, która nie chcąc urazić niezwykle srogiego gospodarza, zamierza jeść, pić, ucztować i prawić mu nieszczere pochlebstwa. Jednak nieoczekiwanie przyjęcie weselne zostaje zakłócone. Do dworu dochodzą wieści o śmierci króla. Ta wiadomość nieco kłóci się z planami pana domu, który właśnie dowiedział się, że jego nowy zięć, w związku z zaistniałą sytuacją, właśnie stracił na swojej wartości. W myśl zasady „szlachcic w swej zagrodzie, równy wojewodzie”, Tadeusz wymyśli coś, aby zbójcy pobierający haracz na pobliskim moście, byli na tyle skuteczni, aby znacznie wzbogacić jego kiesę i wynagrodzić ten niefart. Kasztelan jednak nie wie, że już niedługo dotychczasowi poplecznicy staną się jego największymi wrogami. Czyżby skazana na śmierć dziewczyna naprawdę była czarownicą, która przeklęła ród Jandźwiłów?
„Fortuna i namiętności. Klątwa” jest książką historyczno-przygodową z mocno zarysowanym wątkiem miłosnym. Historię poznajemy w znacznej mierze z punktu widzenia dwóch zdecydowanie różniących się od siebie bohaterek. Cecylia to córka kasztelana Tadeusza Jandźwiła, która odziedziczyła po ojcu bardzo narcystyczną osobowość. Dziewczyna tak naprawdę czuje się uwięziona w feudalnym systemie zachowań, gdzie rola kobiet jest sprowadzana do akceptowania decyzji męża lub ojca. Dziewczyna pragnie sama decydować o sobie, a jeśli to się nie uda przynajmniej prowadzić życie zgodne z jej wybujałymi oczekiwaniami. Niestety Cecylia ma również duże potrzeby seksualne, którym nie każdy potrafi sprostać.
Całkowitym przeciwieństwem kasztelanki jest miecznikowa Zofia Niezgodzka. Kobieta pomimo swoich zaledwie trzydziestu lat wiele już niejedno w swoim życiu przeszła. Po śmierci męża pozostała sama z dwójką dorastających dzieci, które są dla niej całym światem. Niestety pod twardymi rządami kasztelana Zofia z trudem wiąże koniec z końcem. Jej marzeniem jest znalezienie takiego kandydata na męża, który dałby jej rodzinie poczucie bezpieczeństwa, lecz na razie sama musi sprostać trudnościom dnia codziennego. Na szczęście obok bohaterki jest ktoś, kto darzy dziewczynę gorącym uczuciem. Tylko, czy ten mężczyzna nie sprowadzi na Zofię jeszcze większych kłopotów? Generalnie uważam, że genialnym pomysłem było zestawienie ze sobą dwóch kontrastowych bohaterek w taki sposób, iż każda z nich najbardziej w swoim losie pragnie tego, co jest największym utrapieniem tej drugiej.
Miałam natomiast pewien problem, jeśli chodzi o konstrukcję dwóch męskich postaci tej książki, którzy przez pewien czas przypominali mi charakterologicznie postacie z Trylogii. Nie mam tutaj na myśli żadnej formy plagiatu, po prostu miałam wrażenie, że Małgorzata Gutowska-Adamczyk podświadomie wykorzystała już znany schemat. O ile w przypadku cześnika Źelskiego, cały czas widziałam w nim Zagłobę, o tyle Kacper Hadziewicz już po kilkudziesięciu stronach nie przypominał Kmicica. Oczywiście może być to jedynie moje subiektywne odczucie, gdyż nikt z Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym omawialiśmy książkę „Fortuna i namiętności. Klątwa” nie miał podobnych przemyśleń.
Muszę przyznać, że po raz pierwszy od bardzo dawna czułam się niezwykle mocno zaangażowana w fabułę. Raczej nie zdarza mi się popadać w stan, kiedy nie mogę oderwać się od lektury. W tym przypadku było jednak nieco inaczej, gdyż znaczną część akcji poznawałam w busie relacji Frysztak-Jachówka i miałam dobre trzy godziny jazdy w każdą stronę na bezkarną lekturę. Jest to tyle ciekawe, że w tym czasie towarzyszyły mi bardzo skrajne emocje. Przekonałam się, że pani Małgorzata stworzyła książkę, która sięga pewnej granicy mojej czytelniczej wrażliwości. Jako, że jedna z bohaterek jest nimfomanką, w książce pojawia się kilka scen o zabarwieniu erotycznym. Nie ukrywam, że bałam się, iż ten aspekt zdominuje całą treść, zamieniając całkiem ciekawą historię w landrynkowaty i słaby romans, ale na szczęście tak się nie stało. Nie oznacza to jednak, że Małgorzata Gutowska-Adamczyk nie wprowadza kilku bardziej pikantnych scen, które ukazane są taki sposób, aby to czytelnik samodzielnie domyślił się ciągu dalszego.
Jak mówi sama autorka w jednym z wywiadów, nie wstydzi się tego, że tworzy tzw. „literaturę kobiecą”, choć nie ukrywa, że pisze nie tylko z myślą o paniach. W tym przypadku, śmiało można powiedzieć, że każdy odbiorca bez względu na płeć znajdzie w omawianej książce coś dla siebie, choć w pewnym momencie to czytelniczki mogą być bardziej usatysfakcjonowane z lektury. Niemniej to nie aspekt uczuciowy jest największym atutem tej pozycji. Odwzorowanie realiów historycznych sprawia naprawdę dobre wrażenie, zwłaszcza w odniesieniu do ukazania w powieści szlachty, która w większości jest tak przywiązana do swoich przywilejów, że nie widzi zbliżającego się niebezpieczeństwa z zewnątrz. Małgorzata Gutowska-Adamczyk potrafi niesamowicie wiarygodnie wpleść losy swoich bohaterów w wydarzenia, które naprawdę miały miejsce. Oczywiście, można zastanawiać się, czy autorka miejscami nie nagina opisywanych wydarzeń do swoich potrzeb, ale w moim odczuciu nawet, jeśli to czyni to w sposób niezwykle delikatny, który nie wpływa w znaczący sposób na merytoryczną ocenę powieści. Równocześnie cieszę się, że pisarka użyła staropolskiej stylizacji języka, ponieważ to jeszcze bardziej pozwala czytelnikowi odnaleźć się w opisywanych wydarzeniach.
Niestety, jeśli chodzi o aspekt geograficzny sprawa nie jest już tak prosta do rozstrzygnięcia. Oczywiście jest to związane z tym, że autorka postanowiła umieścić akcję „Fortuny i namiętności” w głównej części na terenie Podola. O ile w wątku głównym trudno doszukać się błędów, o tyle trasa, którą przybyli Moskale wzbudziła we mnie pewne wątpliwości. Oczywiście książka nie jest zaliczana do literatury faktu, więc chyba w tym wypadku zanadto sczepiam się drobiazgów, zwłaszcza że ta informacja pojawia się w fabule tylko raz i nie ma najmniejszego wpływu na jej przebieg.
Małgorzata Gutowka-Adamczyk pozostawia duże pole do interpretacji dla czytelnika, co uważam za niewątpliwy atut tej powieści. Czy życiem ludzkim może zawładnąć klątwa? Realiści stwierdzą, że nie, bo przecież każdy jest kowalem własnego losu. Możemy śmiało powiedzieć, że to, co spotyka bohaterów powieści, ma swoje uzasadnienie w ich działaniach. Z drugiej strony w książce znajdziemy również kilka scen, które mogą świadczyć o istnieniu fatum. To, którą teorię przyjmiemy podczas lektury zależy tylko i wyłącznie od nas. Muszę jednak przyznać, że spodziewałam się większego nacisku na opis życia domniemanej czarownicy. Niestety ta postać pozostaje od początku do końca dość tajemnicza. Mam nadzieję, że w finalnym tomie dylogii, dowiem się o niej czegoś więcej.
Generalnie moje pierwsze zetknięcie z prozą Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk mogę uznać za stosunkowo udane. Co prawda nie jestem tą książką tak zachwycona, jak większość czytelników, ale z pewnością za jakiś czas sięgnę po drugi tom Fortuny i namiętności, bo uważam, że sama koncepcja fabuły tego cyklu jest niezwykle interesująca.
                                                                                                    Anna Dral

Drogi czytelniku, jeśli lubisz czytać, rozmawiać o książkach, poznawać nowych ludzi i spędzać czas w miłej atmosferze, zostań uczestnikiem spotkań Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK).
Na kolejnym spotkaniu w dniu 30 maja będziemy rozmawiać o książce Barbary Gawryluk "Wanda Chotomska". 
Dyskusyjny Klub Książki jest projektem adresowanym do wszystkich, którzy nie tylko lubią czytać, lecz także rozmawiać o książkach, bo przecież czytanie to tylko połowa przyjemności. Drugą połowę stanowi swobodna rozmowa o własnych refleksjach i spostrzeżeniach po przeczytanej lekturze. Treść książki to w rzeczywistości znakomita motywacja do dialogu, do dyskusji, do rozmowy z drugim człowiekiem. Klubowiczem może zostać każdy dorosły użytkownik Biblioteki, niezależnie od zainteresowań oraz tego, jak wiele i jak szybko czyta. Oparty jest bowiem na założeniu, że czerpać przyjemność z dyskutowania o literaturze można zawsze, nie tylko będąc jej znawcą czy krytykiem. 
                                                                               Zapraszamy!!! 
 



czwartek, 4 maja 2017

"Książka z niespodzianką", „Od Czytelników dla Czytelników”

Gminna Biblioteka Publiczna we Frysztaku ogłasza dla dzieci i młodzieży akcję czytelniczą „Książka z niespodzianką” z okazji Tygodnia Bibliotek. Konkurs rozpoczynamy 5 maja, a zakończenie nastąpi 31 maja. W konkursie mogą brać udział wszystkie dzieci będące czytelnikami. Wśród książek zostanie wybranych losowo 300 egzemplarzy według numerów inwentarzowych. Czytelnik który wypożyczy książkę z wybranym numerem otrzyma niespodziankę. Akcję będziemy kontynuować przy okazji różnych rocznic literackich i w czasie wakacji.

Z okazji Tygodnia Bibliotek, który w tym roku będzie przebiegał pod hasłem „Biblioteka. Oczywiście!” ogłaszamy również akcję „Od Czytelników dla Czytelników”. Wszyscy odwiedzający Bibliotekę w dniach 8-13 maja mogą wybrać dla siebie książki, które otrzymaliśmy od darczyńców. Mamy nadzieję, że każdy Czytelnik spośród przygotowanych zbiorów znajdzie dla siebie interesującą pozycję!
 Zapraszamy!!!


czwartek, 27 kwietnia 2017

PRZEDSZKOLAKI W BIBLIOTECE



„… Świat jest wielki, a po drodze tyle pytań.
Odpowiedzi poszukajcie w kartach książek.
Książki mówią: - Nie zabłądzi ten, kto czyta!
Książki mówią, że ciekawscy żyją mądrzej …”
Wanda Chotomska


25 i 26 kwietnia z okazji Światowego Dnia Książki przedszkolaki z Zespołu Szkół w Gogołowie odwiedziły Bibliotekę Publiczną we Frysztaku. Dzieci z wielką radością zapoznały się z magicznym dla nich miejscem, miały możliwość przejść między regałami w wypożyczalni i czytelni dla dorosłych. Dowiedziały się jak można stać się czytelnikiem biblioteki oraz jak należy się w niej zachować. Podczas spotkania za pomocą Magicznego Kamishibai – obrazkowego teatrzyku dla dzieci wysłuchały baśni „Brzydkie kaczątko”, a następnie odpowiadały na bajkowe zgadywanki. Nie zabrakło też zabaw ruchowy przy piosenkach o książce oraz kolorowanek. Oprócz przeprowadzonych zajęć, dzieci miały okazję „poszperać” wśród książek znajdujących się na regałach, pooglądać kolorowo ilustrowane bajki. Na zakończenie spotkania każde otrzymało na pamiątkę zakładkę. Wizyty w bibliotece, to ważny element edukacji popularyzujący czytelnictwo wśród najmłodszych.






  







 

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | GreenGeeks Review