piątek, 5 marca 2021

Dzień Kobiet z książką!

Z okazji Dnia Kobiet życzymy wszystkim naszym Czytelniczkom zaczytania się w pięknych historiach o kobietach, opowieściach o ich niezwykłych dokonaniach i zwykłym, a pięknym życiu. Zachęcamy (również Panów) do czytania książek napisanych przez kobiety. W kolekcji naszych zbiorów znajduje się wiele książek o Polkach, postaciach historycznych, ale i młodych bohaterkach współczesnych. W naszym księgozbiorze regionalnym znajdują się książki napisane przez utalentowane kobiety, które warto znać. Dostępne są napisane przez autorki doskonałe książki, które warto wypożyczyć i cieszyć się Dniem Kobiet z lekturą. Zachęcamy do zapoznania się z naszym księgozbiorem na www.biblioteka.frysztak.pl. Zapraszamy 💓
 



 


wtorek, 2 marca 2021

3 MARCA – MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ PISARZY

Międzynarodowy Dzień Pisarzy ustanowiony został w 1984 r. przez PEN Club – stowarzyszenie pisarzy założone w 1921 r. w Londynie, w celu promocji twórczości literackiej na świecie. Jest również pretekstem do przypominania o potrzebie wolności słowa, intelektualnej współpracy artystów pióra i wspieraniu rozwoju pisarskiej społeczności na całym świecie. Wszystkim pisarzom i pisarkom z okazji ich święta życzymy satysfakcji w pracy, nieustającej weny twórczej, sukcesów na literackiej niwie i gorącej wdzięczności czytelników za twórcze dokonania. Z okazji tego święta warto przypomnieć Polskich pisarzy, którzy zostali zauważeni i docenieni na świecie i zdobyli Literacką Nagrodę Nobla. Przypominamy również  o debiucie literackim Jakuba Miazgi „Absalon”. Jesteśmy dumni, że w naszej małej ojczyźnie dorastał młody pisarz, który poprzez swoją wrażliwość wnosi do literatury świeże spojrzenie na otaczające Go życie. Indywidualny styl Autora, ciekawe przemyślenia pozwalają na dłużej zatrzymać się w trakcie czytania i niejednokrotnie wrócić do pewnych spostrzeżeń Autora. 

 
Wypożyczalnia dla Dorosłych GBP we Frysztaku serdecznie zaprasza!!! Mile widziana wcześniejsza rezerwacja telefoniczna bądź www.biblioteka.frysztak.pl

Czytajmy zatem dla przyjemności, dla zdrowia... i dla pisarzy, którzy tworzą przecież z myślą
o czytelnikach.

W księgozbiorze biblioteki posiadamy książki z autografami pisarzy, które zostały pozyskane  na Targach Książki w Krakowie i w Rzeszowie, m.in. autografy: 

Noblistka - Olga Tokarczuk

Sławomir Mrożek

Małgorzata Kalicińska

Katarzyna Grochola

Andrzej Sapkowski

 Władysław Bartoszewski


Jacek Hugo-Bader


Wojciech Kuczok


Roma Ligocka


Joanna Papuzińska

Ludwik Jerzy Kern

Elżbieta Dzikowska


Katarzyna Bonda

Katarzyna Puzyńska

Karolina Wilczyńska
 

Edyta Świętek

Magdalena Kordel

Joanna Brodzik

Natalia Sońska

Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Polscy nobliści:

Henryk Sienkiewicz – Nagroda Nobla została mu przyznana w 1905 roku za wybitne osiągnięcia w dziedzinie eposu oraz – jak podsumował jeden z jurorów – „rzadko spotykany geniusz, który wcielił
w siebie ducha narodu”. Nie sposób się nie zgodzić!

Władysław Reymont – zdobył tę nagrodę w 1924 roku za wybitną powieść Chłopi.

Czesław Miłosz – rok 1980 z pewnością należał do Miłosza.
Właśnie wtedy została mu przyznana Nagroda Nobla za całokształt pracy twórczej.
Docenione zostały zarówno wiersze pisarza, jak i jego proza.

Wisława Szymborska – w gronie polskich laureatów Nagrody Nobla znalazła się również kobieta. Wisława Szymborska została nagrodzona w 1996 roku za całokształt swojej pracy. Oczywiście nikogo taki wybór nie dziwił, a wielu znawców do dziś twierdzi, że to jedna z najbardziej zasłużonych nagród w dziedzinie literatury. A jaka jest Wasza opinia?

Olga Tokarczuk – 10 grudnia 2019 roku swoją Literacką Nagrodę Nobla otrzymała autorka takich książek, jak Prawiek i inne czasy czy Księgi Jakubowe.
Głównym powodem nagrodzenia polskiej pisarki była „narracyjna wyobraźnia, która wraz z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic jako formę życia”.






czwartek, 25 lutego 2021

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – 1 marca

Data Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych nie została jednak wybrana przypadkowo. To właśnie 1 marca 1951 roku w więzieniu na Mokotowie wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", tj. Łukaszu Cieplińskim, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Batorym, Adamie Lazarowiczu, Franciszku Błażeju, Karolu Chmielu i Józefie Rzepce. Byli oni ostatnimi ogólnopolskimi koordynatorami "Walki o Wolność i Niezawisłość Polski z nową sowiecką okupacją".
Ziemia Frysztacka ma również swojego bohatera. 


Jan Liszcz 1913 - 1999

    Urodził się 1 stycznia 1913 r. w Matysówce,  najstarszy z czworga rodzeństwa. Dzieciństwo
i młodość spędził w Rzeszowie. Po ukończeniu szkoły powszechnej i gimnazjum podjął studia prawnicze na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Po śmierci ojca na niego spadł ciężar utrzymania rodziny i podjął pracę w Państwowych Zakładach Lotniczych w Rzeszowie, gdzie pracował również w czasie wojny, zmuszony przez władze niemieckie, które przejęły zakład.
Od najmłodszych lat wykazywał duże zainteresowanie literaturą, był entuzjastą idei harcerskiej, którą wcielał w życie, pełniąc różne funkcje w organizacji, od zucha  po harcmistrza, wyrażając ją
w wierszach, pieśniach i utworach scenicznych w myśl haseł lilijki harcerskiej ONC (Ojczyzna, Nauka, Cnota).
Podczas okupacji razem ze swoim najmłodszym bratem współpracował z AK. Realizując swoje młodzieńcze ideały po wojnie zaangażował się w działalność 1-ej Komendy WiN-u (Wolność
i Niezawisłość) w Rzeszowie (Jan Liszcz „Ryś” – kierownik okręgowej sieci propagandowej). To on, od wiosny 1946, nadzorował „Akcję O” (odpluskwiania), którą „Brygady Wywiadowcze” prowadziły równolegle z „terenówką” WIN. Zapłacił za to wysoką cenę – 8 lat ciężkiego  więzienia we Wronkach z utratą praw obywatelskich na okres 5 lat. Świadectwo o zwolnieniu z więzienia otrzymał 8 listopada 1954 r. Wielka Amnestia z roku 1956 r. przyniosła mu zniesienie tej dotkliwej kary i co najważniejsze, skreślenie z listy skazanych. Mógł więc porzucić ciężką fizyczną pracę placowego w tartaku we Frysztaku i przyjąć stanowisko urzędnicze, zgodnie z wykształceniem i możliwościami zdrowotnymi, już jako pełnoprawny obywatel, w Jasielskich Zakładach Przemysłu Terenowego, gdzie pracował do emerytury.
Podczas śledztwa i odbywania kary stosowano wobec więźnia najprzeróżniejsze środki przymusu
i terroru. Do najdotkliwszych należało zamknięcie więźnia na 6 miesięcy w celi pojedynczej, równocześnie pozbawiając go okularów, co, przy jego słabym wzroku, czyniło go całkowicie bezradnym, tracił orientację w celi. Z tego okresu (1951 r.) pochodzi „Rapsodia tatrzańska”, którą tworzył i utrwalał w pamięci, a która była alegorią jego dramatycznego położenia, ale i nadzieją na odmianę losu i zwycięstwo idei, której był wierny. Za swoją działalność przyjęty został do Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego i nadano mu Krzyż Więźnia Politycznego za lata 1939-1956.
W marcu 1999 r. dobiegł kres życia pana  Jana Liszcza. Na cmentarzu we Frysztaku popłynęła pieśń śpiewana przez całe pokolenia harcerzy na apelach: ”O Panie Boże, Ojcze nasz...”; żegnali wielkiego  człowieka i patriotę licznie przybyli na pogrzeb dawni koledzy, przyjaciele, druhowie, współtowarzysze konspiracji i pracy, społeczność frysztacka.
I tutaj spoczywa po swoim pięknym, bogatym, ale i ciężkim życiu. Z daleka widnieje metalowy, ażurowy krzyż przypominający ten z Giewonu, – „Krzyż – Dobra Nadzieja”, a wokół niego wznoszą się  kamienie piaskowca jak szczyty gór, które tak ukochał.

Wykonana z chleba, pościeli, bielizny i szczoteczek do zębów przez Jana Liszcza, skazanego na 8 lat ciężkiego więzienia za przynależność do WIN. 

 

 Do moich gór

Kiedy mą duszę przeżarł ból, rozpaczą zatruł jaźń mą całą –
to wasze piękno, góry me, mym odrodzeniem z zła się stało.

Bo kiedy wieczną ciszą, snem, spokojem mnie wabiła śmierć –
przed duszą Zawrat się objawił  - Granaty – Rysy – Orla Perć –

i zatęskniłem z wszystkich sił, aż przesłoniłem w sercu mrok
i film wspaniałych włóczęg mych rozjaśnił wspomnień czarem wzrok.

I dnia pewnego wstałem znów z plecakiem, z laską - stary druh –
poszedłem błądzić ciałem tam – gdzie od tak dawna błądził duch.

Po skał krawędziach w złote dni, ponad Dunajca skrzącą toń,
poprzez Pieniny wędrowałem, na białych szczytów dumną skroń –

i tam zmarł we mnie duszny mrok i w sercu nowy zalśnił wschód
i uwierzyłem w cud istnienia przez waszych skał i regli cud!

Nad smutków cierpień chmury złe – nad rozszalałych losów wiatr –
wyrosłem duchem w wiary blask – jak w słońce wzrosły szczyty Tatr –

z letargu wstała dusza ma – ożyło serce me i ciało –
to wasze piękno, góry me, mym odrodzeniem z zła się stało …

                                                      Jan Liszcz

 


     Rapsodia tatrzańska


1. Tatry moje, w strzelistej ciszy wierchów śniące
swój sen wieczności pod niebem wysokim,
gdy w turniach płonie świtem purpurowe słońce

i rozkwitają smużne, rozlśnione obłoki
tęczowymi łanami na błękitów łące,
wrosłej na horyzoncie w granatowe stoki.

2. Tatry moje! potężne, dumne i swobodne
jak bunt ziemi przeciwko uciskowi nieba,
co kryje szał orkanów w swej toni pogodnej.

O Tatry, zadumane w białych, śnieżnych źlebach,
rozmarzone w potoków i puszcz gędźbie zgodnej
rwące na strzępy wichry i burze w potrzebach!

3. Z szyderczej samotności mej więziennej celi
poprzez wzgardliwe kraty szukam was w oddali
jak los mój nieprzejrzany, ponury i ciemny

i widzę was na tęsknot  wskrzeszającej fali
w oniemiającym pięknie i mocy promiennej,
która we mnie gmach smutku i goryczy pali.

4. Znów stoję wśród zielonych kosodrzewin chaszczy
nad głębią czarnych stawów w połyskach agatu,
ściskając wolne życie radośnie w swej garści!

Znów wspinam się na dzikie wiszary Zawratu
i  idę Orlą Percią nad grozą przepaści
w samotnię Kozich Wierchów i spokój Granatów …

5. W jęku limb rozełkanych i zgiełku potoków,
brzegiem Morskiego Oka kryształowej misy,
przez spiętrzone zwaliska granitowych bloków

i czyhające groźnie skalnych ścian nawisy
wdzieram się po gładziźnie oszronionych stoków
na niebotyczne, nagie, poszarpane Rysy.

II    
6. Z poniżeń i borykań młodości pochmurnej
harcerskimi szlakami szedłem w twarde życie
z wiarą skrzydlatą w siebie, w lotach marzeń górnych,

gdy pierwszy raz stanąłem w lęku i zachwycie
wśród zrąbanych gromami i burzami turni,
na najwyższym tatrzańskim, oblodzonym szczycie.
 

7. Piłem  sercem moc orlą w halnych wichrów szumie
i wolność śmigłych kozic wśród pustki kamiennej
i miłość życia w skalnych szarotek zadumie …

I piłem duszą  piękno jutrzenki promiennej,
drżącej jak wieczna lampa w mrocznym wierchów tumie,
w kadzidłach mgieł, w kopule niebiosów półciemnej …

 8. W dziwnym rozmiłowaniu wracałem w doliny
 w jakimś serdecznym czaru – uroku zawrocie,
 z duszą wrosłą w krzesanic zręby i kominy –

I odtąd w jakiejś ptaków przelotnych tęsknocie,
rzucających wyraje dla swych gniazd rodzinnych,
stałem się wierny wierchom w granatów pozłocie.

 9. Ilekroć pośród życia padałem w impasie
uczuć, myśli i woli, złamanych klęskami,
jak kwiaty ścięte gradem w rozkwitania krasie,

wciąż wstawałem, jak Syzyf, z dna rozpaczy samej,
dźwigając ciężar losu w nowych sił zapasie,
wytrysłych, jak Mojżesza źródło, nad skałami …
 

10. Najserdeczniejsze klęski, rany i tęsknoty
goiłem w szumie regli i głaźnym spokoju
grań, uskrzydlonych w turni porywiste wzloty.

I tam pojąłem piękno, czar i miłość Twoją
i  z larwy mego serca wzbił się szczęścia motyl
nad pustką mej młodości w ubóstwie i znoju !

III    
11. Przedzieram się jak niedźwiedź – samotnik przez bory
i  przez zwarte zasieki puszczańskiej gęstwiny,
przez powalone w burzach starych drzew zapory

przez cierniste parowy i jasne kotliny,
gdzie w podchmurnych urwiskach czają się, jak zmory,
nienawistne, zdradzieckie, uśpione lawiny …
 

12. O, litewski kochanku bałtyckiej symfonii!
Z jakich dziwnych przeznaczeń gorzkiego nakazu
zbłądziłeś w ten kraj turni i głuchych ustroni,

Zmarzłych stawów i skalnych, zawrotnych przełazów,
gdzie za tobą szła górska śmierć, aby cię zgonić
w grzmocie hymnu z martwizny wyzwolonych głazów! …

13. Rozpłynął się szał mściwych skał wśród halnej głuszy –
 i tylko się nad tobą zwarł kopiec kamienny
 w niemą kaplicę twojej rozśpiewanej duszy …

 Lecz w zmierzchach i świtaniach tatrzańskich płomiennych
 wiatr akordami westchnień przytłumionych prószy
 zadumanie nad tobą i smutek bezdenny …

14. W poszeptach mgieł i zgrzytach piargów na gór zboczach,
w głuchym, dalekim szumie puszcz rozkołysanych,
w śpiewnym gwarze potoków i siklaw w roztoczach,

w szlochach i wyciu wichrów, w huku skał strzaskanych,
w ryku lawin i gromów walących w omroczach
lecą w świat echa pieśni twych niedośpiewanych …

15. Bo geniusz, jak energia wszelka, nie umiera,
 lecz wciąż się w nowe formy i byty przetwarza;
 w serc i dusz rezonansach swą wielkość rozwiera

 i  lecąc w pokolenia budzi, przeobraża
 myśl i serca i dusze wstrząśnięte i nieraz
 wskrzesza siebie wcieleniem w nowego mocarza !

IV.

16. Znów wędruję wśród dolin, zalanych zielenią
 jasnych łąk i w ekstazie rozmodlonych smreków,
 gdzie po szarych uskokach strumienie się pienią

 i samotnice – skały pleśnieją od wieków,
 gdzie Frasobliwy Chrystus przysiadł na kamieniu,
 dumając o robaku lichym i człowieku ….

17. Majestat rozjarzonych słonecznie granitów
 i kwitnącej przyrody uroda dziewicza
 pulsują we mnie deszczem cichego zachwytu …

 płoży się we mnie jakaś pokora pątnicza,
 gdy w zalewie światłości płynącej z zenitu
 ponad wodogrzmotami stoję Mickiewicza.


18. Czy pomyślałeś Wieszczu, sterany w kłopotach
emigracji ginącej w tułaczki bezdrożu,
że twe imię grzmieć będzie w białych wodogrzmotach

pędzących po tatrzańskim barwnym gołoborzu,
po rozłogach kosówki i głaźnych wykrotach,
u stóp wierchów – olbrzymów, rozpartych w przestworzu?!

19. Że runiesz, jak wicher halny w swego ludu duszę,
wstrząśniesz z bezwładu serca i zapłodnisz mocą
prometejskiej miłości w dziejów zawierusze?!

I powiedziesz je z sobą nad niewoli nocą
ku Jutrzence Wolności wśród ofiarnych wzruszeń,
które je w Szczerbiec zwycięstw w bojach przeistoczy?!

20. Że z tobą Konradzie, ze wszystkich rozdroży,
jak te górskie potoki, rwące w świat daleki,
wszystkie siły narodu, których zło nie strwoży,

spłyną w nurt nieśmiertelnej zjednoczenia rzeki,
płynącej ku braterstwa wolnych ludów morzu,
w ojczyźnie odrodzonej, szczęśliwej na wieki?!

V.
21. Upojony przestrzenią, ziół i kwiatów wonią,
błądzę w cichy przedwieczerz po zgorzałych halach,
przez które stada owiec z senną monotonią

płyną gdzieś od przełęczy w biało-brudnych falach,
gdzie blaszane brzękadła głucho w pustce dzwonią
i pogłos pieśni długo skarży się w oddalach …

22. W miękkim mroku wieczornym, w okolu szałasów,
w zaczarowanym kręgu gorejącej watry
słucham bacowskich legend i klechd z dawnych czasów

i pieśni o Janicku, lecących za wiatrem
w ciche głębie zastygłych nad zboczami lasów,
w osnute mgłą doliny i w dalekie szatry.

23. Znów wstają z zapomnienia milczącej krainy
mocarni i jak orły drapieżni harnasie,
wiodący lud zbójników w bogate doliny,

w krakowskie i węgierskie dworzyszcza i zda się,
że w pieśniach nowym życiem wrą ich głośne czyny,
dokonane w zamierzchłym, niepamiętnym czasie …

24. Odblask wieków minionych i zbójnickiej sławy
iskrzy się żywym ogniem w juhaskich źrenicach
i giną gdzieś codzienne kłopoty i sprawy –

a wraca przeszłość, skryta w baśni popielnicach,
wizją zdarzeń przesławnych, echem bojów wrzawy,
płomieniem bohaterskich losów Perłowica.

Znów grzmią złote hejnały nad giewontską skałą,
w której lud zaklął siebie w sen Śpiących Rycerzy,
w niezmierzonej potędze pod pieczarą białą

czekających, aż zegar dziejowy uderzy,
aby powstać jak ducha ludzi zbrojne ciała
i wznieść sztandar wolności na epok rubieży!

VI
26. Znów patrzę w moc i dumę serc górskiego ludu,
który nie zgiął się nigdy pod jarzmem niewoli,
bowiem żył orlim życiem swobody i trudu,

w którym hardość i honor i męstwo zespolił
i nawet swych zbójników zachował od brudu
każąc im być rycerstwem gnębionych niedoli.

27. A kiedy chłopstwo w niżach żarła krwawa troska
pańszczyzny i tyranii wielmożów i dworzan,
stąd groźną żagiew buntu zniósł Napierski Kostka

by wzniecić na Podhalu wyzwolenia pożar –
a choć padł w ćmie przemocy – przeżyła go w piosnkach
idea rwania kajdan czerwona jak zorza!

28. Gdy zaś w ciche doliny wdarły się w rozboju
groźne, grabieżcze hordy szwedzkiego potopu,
lud porwał głaźne zbocza na obronę swoją

i rozgromił najeźdźców orężem cyklopów;
choć tylko król zdradzony wówczas sercem pojął,
że nad Polską szlachecką  - wstaje Polska chłopów …

29. Jeszcze ostatnie echa powtarzają granie
pierwszego za ojczyznę zrywu halnych rodów,
w pamiętnym chochołowskim góralskim powstaniu,

przez które lud się stawał krwią serca narodu
i twórczą mocą w jego rozwoju i trwaniu,
przednią strażą postępu wiecznego pochodu.

30.Jeszcze wicher w skałach huczy bohaterską pieśnią
zbójników partyzantów, co w skrzydłach młodości
wynieśli krwawą Polskę z klęsk i zgliszczy września –
 
by w zmaganiach z potęgą germańskiej wściekłości
w płonącej Europie zbrojnie ucieleśniać
nieśmiertelne narodu prawo do wolności!


VII

31. O ziemio – obiecana poetów błądzących
      w bezdrożach pustyń ducha z żagwiami idei,
      w bojach serca o prawdę, o piękno i słońce

      dla ludzkości zbłąkanej w zła i mroku kniei …
      po klęskach i zwątpieniach znów odnajdujących
      w śpiącej potędze wierchów – zarzewie nadziei !

32. Tu nawet żalnik nędzy i przekleństwa ziemi
      z  wiarą w człowieka śpiewał swe pieśni łabędzie
      strofami ksiąg ubogich najpogodniejszymi –

       i wpatrzony miłośnie w barwnych skał krawędzie
       i w dumne wieże szczytów nad mgłami zwiewnymi
       zasnął w pokoju serca i śni na Harendzie …

33. Cień jego jak duch dobry w zadumie wędruje
      wśród turni i przełęczy i leśnych podgórzy
      i w obłokach poezję białej ciszy snuje,

      wytęsknioną za życia w krwawej nieszczęść burzy
      i jak gazda niebieski rzewnie się raduje
      rozkwitłym w pustce głazów krzakiem dzikiej róży ../.

34. Tu zapomniał o swoich dekadenckich żalach,
      o nędzy nagiej duszy i bólu istnienia,
      gorący bard i piewca skalnego Podhala,

      gdy wmiłował się w groźną, dziką baśń z kamienia
      i w pięknie jej ustroni zaklętych odnalazł,
      jak źródło żywej wody, krynicę natchnienia.

35. Odklęciem swej poezji zbudził martwe skały,
      rozśpiewał mgły wieczorne ponad przepaściami
      i ponurych wąwozów spiętrzone rozwały.

      Znów wskrzesił światy dziwów, skrytych pieczarami
      i patos zapomnianej już zbójnickiej sławy
      i legendę tatrzańską, omgloną wiekami …

VIII

    36. Tu ongiś pierwszy piewca piękna naszej ziemi
     zatrzymał swoje kroki w modlitwie zachwytu
     pod chorągwiami szumnych limb, w mgłach rozchwianymi,

    w cudnej, gotyckiej nawie podobłocznych szczytów,
    przed witrażami jezior, urzekającymi
    prześwitem barwnych toni i nieba błękitu.

    37. Tu, zasłuchany w odlot romantycznych duchów,
      szukał poeta – mędrzec przed światem ukrycia
      w dolinie wielkich stawów, szumiących pieśń głuchą …

     I w zadumie nad głębią wód, jaźni i życia,
     budził płomieniem myśli w sercach młodych druhów
     wolę szukania prawdy, aż do jej zdobycia !

     38. Tu gorejąca sercem miłośnym jak słońce,
      poetka - trybun wszystkich nędznych i skrzywdzonych,
      żaliła się nad ludem , gdy w głodu miesiące

      musiał iść na tułaczkę w obce chlebne strony,
      skąd zawsze do hal wracał, stęskniony w rozłące
      za wolnością niesytą w owsianiskach płonych.

      39. Tu wzrósł z ciszy Roztopów i z ornego trudu
       bojownik zbrojny myślą i orężem pióra
       o lepszą, jasną przyszłość podhalnego ludu,

      którego głód i nędza żarły w pięknych górach,
      w czasach, gdy fałszowano chłopomaństwa złudą
      zło społeczne i krzywdę wyzysku ponurą …

      40. Tu ze swych lat bezgrzesznych przywędrował w końcu
      czarnoksiężnik ludzkiego śmiechu i dobroci
      i mag serc, co straciły baśń złudzeń krzepiącą;

      ucząc tych, którzy żują swój los w złej zgryzocie,
      księgami pisanymi myślą miłującą
      sztuki radości życia i niedoli pociech …

     41. Wśród poszarpanych turni, na obrywisk progach,
      w żlebach, gdzie śnieg w zamrozie sterczy,
      na sypiących się piargów jałowych odłogach

      i w pustce obłąkanych, nadprzepastnych perci –
      czuje się osobliwą, groźną bliskość Boga,
      jak na granicy życia i zachłannej śmierci …

     42. Lecz w tej chmurnej pustelni wierchów i krzesa ?????
      duch mój znów się wyzwala z błądzeń i poniżeń,
      którymi życie chciało zbrudzić go i zranić …

      I znów wzlata w swej mocy młodzieńczej i chyżej
      w szlaki nieskończoności bez miary i granic,
      w swe święte perihelium we wieczności wirze!

     43. I wyzwala się serce z dławiącej niemocy
      i ścierpień zła, co wplotło świat w krew, łzy i męki
      i z pesymizmu, który w nie goryczą broczył …

      I wiem, że znowu na świat schodzi z gwiazd dalekich
      słońcem miłości w odmęt nienawiści nocy
      Ten – który jest pokojem i prawdą na wieki!

      44. I choć w ponurej Babel dwudziestego wieku
      ginie ludzkość rozdarta w sprzeczności ideach –
      przede mną świt odwala głaz zwątpień daleko:

      Wśród zórz wschodzi z Giewontu – Krzyż – Dobra Nadzieja!
                                              
                                                                      Jan Liszcz

 





środa, 24 lutego 2021

„W świecie dinozaurów”

Końcówka lutego wcale nie musi być nudna… bo jak się okazuje właśnie na koniec miesiąca przypada dość nietypowe święto. Mowa oczywiście o Dniu Dinozaura, który wypada 26 lutego, zatem jest to wspaniała okazja, by przypomnieć sobie o prehistorycznych stworach, które niegdyś zamieszkiwały naszą planetę. Zapraszamy do biblioteki: czeka na Was ekspozycja książek ph. „W świecie dinozaurów – mnóstwo ciekawych publikacji, bajek, opowiadań, atlasów i encyklopedii.”
 

 





środa, 17 lutego 2021

Najaktywniejsi czytelnicy roku 2020 nagrodzeni.

Gminna Biblioteka Publiczna we Frysztaku Oddział dla Dzieci nagrodziła Czytelników, którzy systematycznie odwiedzali bibliotekę i przeczytali najwięcej książek. Wszyscy uczestnicy otrzymali dyplomy, zwycięzcy nagrody książkowe, a wyróżnieni prezenty niespodzianki. Dziękujemy najwierniejszym Czytelnikom, a także Rodzicom za wskazywanie miejsca jakim jest biblioteka i pokazywanie, że czytanie książek to też ciekawy i pożyteczny sposób na spędzanie wolnego czasu. 

 













Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | GreenGeeks Review