poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Anna Janko – „Boscy i nieznośni. Niezwykłe biografie”

Podczas kwietniowego spotkania dyskusja toczyła się wokół książki Anny Janko – „Boscy i nieznośni. Niezwykłe biografie”. Anna Dral tak pisze o tej książce:
Pomimo że uwielbiam biografie, sporadyczne sięgam po pozycje, gdzie opisana jest więcej niż jedna osoba. Prawdopodobnie wynika to z faktu, iż lubię poznawać opisywaną postać w najdrobniejszych szczegółach. Trudno więc dziwić się mojemu sceptycyzmowi, gdy do moich rąk trafiła książka Anny Janko „Boscy i nieznośni. Niezwykle biografie”. Z drugiej strony cała nasza grupka, składająca się na lokalny Dyskusyjny Klub Książki, miała czytać tę publikację gdzieś pomiędzy pieczeniem mazurków a ozdabianiem pisanek, stąd wskazana była lektura bogata w treści, lecz zwięzła w formie.
Na całość wydania składa się dwadzieścia jeden szkiców biograficznych znanych poetów, prozaików i artystów, których twórczość jest bliska autorce. W moim przypadku były to teksty zarówno o osobach, o których miałam już okazję czytać drobiazgowe opracowania, jak również rozdziały o nieznanych mi osobowościach. Tutaj należy podkreślić, że publikacja jest naprawdę miłą niespodzianką dla miłośników poezji. Warto zwrócić uwagę na dość osobistą notatkę o Julii Hartwig czy Annie Kamieńskiej. Nie należy jednak postrzegać tej pozycji, jako czegoś, co znawcy tematu i badacze literatury uznają za odkrycie.
Przez znaczną część poznawania tekstu zastanawiałam się nad adekwatnością tytułu. Boskość nieodzownie kojarzy się z niesamowitym talentem. To czynnik łączący wszystkich przedstawionych twórców. Każdy medal wydaje się mieć dwie strony. Nadprzeciętność w znacznej mierze wiąże się z jakimś rodzajem samotności. Niektórzy sami ją wybierali, a inni byli na nią skazywani przez niezrozumienie otoczenia. Może dlatego uważamy ich za „nieznośnych", a może naprawdę tacy byli?
Forma książki jest dość nietypowa, stąd warto podzielić sobie lekturę na dwadzieścia części i poznawać ją etapowo. Autorka pokazuje swoich bohaterów, próbując w pewien sposób zrozumieć ich mentalność. Gdy czytelnik obcuje z wzmiankami o Emily Dickinson, niemal czuje kruchość jej jestestwa, a z kartek o Marii Janion emanuje wręcz siła intelektu słynnej pani profesor. O kunszcie w aspekcie przekazywania emocji świadczy podwójny opis relacji intymno-artystycznej między Reinerem Marią Rilke a Lou Andreas-Salomê. Te dwa życiorysy warto czytać jako jedną całość, ponieważ Janko przedstawia punkt widzenia mężczyzny i kobiety w sposób obiektywny, zwięzły i brawurowy. Trudno nie zadać sobie pytania, czy gdyby tej książki nie napisała poetka o ogromnej wrażliwości, ktoś inny dałby radę odszyfrować ten dziwaczny mętlik nici porozumienia między dwojgiem indywidualistów.
Ci, którzy szukają dokładnych biografii raczej się rozczarują. O dziwo największą zaletą tej publikacji jest postać Anny Janko. Autorka na pierwszym miejscu stawia artystę, o którym pisze, ale gdzieś w tle opowiada o sobie. Tak poznajemy inspiracje pisarki i poetki, która biła się w obronie prywatności swojego pamiętnika ze słynną Hanną Krall, ale była za mało odważna, by spotkać się z Czesławem Miłoszem, gdy miała taką możliwość. Choć nie można przejść obojętnie obok życiorysów Danuty Szaflarskiej czy Mii Farrow, to po skończonej lekturze trudno również oprzeć się pokusie poznania lub przypomnienia sobie „Dziewczyny z zapałkami”, bądź jakiejkolwiek innej powieści Anny Janko. Czyż ktoś tak pięknie piszący o innych, sam nie zasługuje na naszą uwagę?
                                                                     Anna Dral

 







0 komentarze:

Prześlij komentarz

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | GreenGeeks Review